Rodzina – system naczyń połączonych

Opublikowane przez Wojciech Wychowaniec w dniu

Autor: Wojtek Chudziński

Dla większości z nas rodzina jest czymś naturalnym – bardzo często dla tak podstawowych bytów nie tworzymy więc skomplikowanych definicji, bowiem wszyscy wiedzą o co chodzi. I w tym podejściu nie byłoby nic niewłaściwego, jednak ta podstawowa jednostka społeczna jest tak naprawdę siecią wzajemnych zależności, których zrozumienie może pozwolić nam efektywniej z nich korzystać. Już Arystoteles twierdził, że „całość jest czymś więcej niż sumą części” i o owej synergii, ale i o konsekwencjach zeń płynących dla systemu rodzinnego dziś pragniemy powiedzieć kilka słów więcej.
Gdyby spojrzeć bardziej dynamicznie na rodzinę – czy to nuklearną (rodzice i dzieci) czy wielopokoleniową, okazuje się, że to pewna złożona rzeczywistość, zbiór elementów interakcji, w której każdy element jest określany przez pozostałe. Trzymając się takiej systemowej definicji rodziny zakładamy zatem, że na jakość funkcjonowania całej rodziny jako wspólnoty osób, mają wpływ wszyscy jej członkowie, przy czym relacje pomiędzy tworzącymi ją osobami nie są jednostronne, a zachowanie jednego członka rodziny ma wpływ na cały układ. Taki podstawowy system rodzinny może być wzmacniany i osłabiany przez różne czynniki.

Do elementów wspierających należą:
– Bezpieczne relacje w rodzinie
– Efektywna komunikacja
– Wspólne mieszkanie ze sobą
– Podzielanie wartości
– Otwartość i empatia
– Wspólne zainteresowania i pasje
– Zdrowie i ogólny dobrostan poszczególnych członków

Z kolei czynnikami, które mogą mieć destrukcyjny wpływ na jakość systemu rodzinnego są m.in.:
– Konflikty i rozstania
– Nowe osoby w systemie (nowi partnerzy rodziców po rozwodzie)
– Trudna sytuacja finansowa
– Mieszkanie w oddaleniu od siebie
– Choroba w rodzinie
– Brak otwartości na potrzeby i zainteresowania innych członków rodziny
– Nadopiekuńczość i ograniczenie samodzielności dzieci

System rodzinny przypomina układ naczyń połączonych – wszystkie jego elementy są ze sobą powiązane i trudno jest mówić o jednostkowej analizie przyczynowo-skutkowej, nie zapominając przy tym o kwestii wzajemnego wzmacniania się zachowań osób, co prowadzi do trudności w ustaleniu, które ze zdarzeń było czynnikiem inicjującym a które jego konsekwencją. Sprawa dodatkowo komplikuje się, kiedy próbując ustalić pewne zależności, zaczynamy dokonywać porównywań jednego systemu do drugiego – okazuje się bowiem, że podobne przyczyny, występujące w historii danych rodzin mogą wywoływać różne skutki, ale też z pozoru podobne i obserwowane w porównywanych systemach rodzinnych konsekwencje mogą być wywoływane przez różne czynniki spustowe.

Niemniej, podejście systemowe wyróżnia kilka stałych elementów, które są niezwykle istotne z punktu widzenia zrozumienia swojej roli we własnym systemie rodzinnym i zaplanowania kroków, prowadzących do zmiany obecnego w nim stałego schematu. Są to m.in..:

  • Przekazy i skrypty pokoleniowe – charakterystyczne dla danej rodziny wzorce, reguły i przekonania, przekazywane z rodziców na dzieci; bardzo często wychodzimy z domu z pewnymi doświadczeniami, które nie są naszymi własnymi, są nam dane przez naszych bliskich, a my je tylko zabieramy i powielamy w późniejszym życiu; badania pokazują, że depresja nie jest dziedziczna, ale skłonność do depresji już tak i jest to skorelowane właśnie z przekazami pokoleniowymi (nie jest to kwestia genetyczna, ponieważ dzieci wychowywane przez rodziców adopcyjnych, którzy doświadczyli kryzysów psychicznych, w podobnym stopniu zapadały na depresję co dzieci z rodzin biologicznych)
  • Reguły rodzinne – każda rodzina ma wypracowany własny wewnętrzny system zarządzania wieloma pragmatycznymi czynnościami życiowymi, co pozwala uschematyzować niepisane normy postępowania np. w kwestii ujawniania własnych emocji i podejścia do okazywania emocji innych, wychowywania dzieci, obchodzenia uroczystości rodzinnych czy tabu
  • Interakcje systemu rodzinnego – występują one między tzw. podsystemami, czyli dwuosobowymi układami tworzonymi ze względu na płeć (żona i szwagierka), wiek (kuzyni), generacje (matka i córka) czy zainteresowania (gracze tenisa); możemy mówić albo o przymierzu, kiedy diada realizuje dobro wspólne lub koalicji, kiedy dwie jednostki wchodzą w zmowę przeciw innej jednostce systemu – w takich sytuacjach (np. matka i dziecko przeciw zdradzającemu ojcu) dochodzi do zatarcia granic oraz rodzi się ryzyko parentyfikacji (odpowiedzialność dziecka za emocjonalny i fizyczny komfort rodzica)

    Doświadczenia z dzieciństwa, wyniesione z własnego systemu rodzinnego, wynikające ze stosunków z rodzicami lub opiekunami, jakości granic, odgrywanych skryptów i interakcji, wpływają na tworzenie się stylów przywiązania, dzięki którym jesteśmy zdolni wchodzić w określony sposób w nowe relacje po usamodzielnieniu się. A zatem wpływ systemu rodzinnego nie ogranicza się jedynie do jednostek pierwotnie go tworzących – przekazujemy jego elementy tworząc nowe systemy, łącząc się z innymi systemami i wzajemnie na siebie oddziałując. Wydaje się to niekończącą się łamigłówką, jednak uważność i odwaga w dokonaniu wglądu we własną rodzinną historię pozwalają nierzadko odnaleźć te elementy, które nieświadomie z niej wynieśliśmy i nadać im zupełnie nowy bieg.


0 Komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *