Jak wygląda życie z depresją?

Opublikowane przez Wojciech Wychowaniec w dniu

Komentarz: Magda Trzeciecka

Poniższy tekst powstał w ramach podsumowania akcji edukacyjnej życie z depresją, która dotarła w mediach społecznościowych do ponad 200 000 unikalnych użytkowników. Celem akcji było wzbudzenie w czytelniku empatii i zrozumienia, wobec trudności, które napotyka w życiu osoba cierpiąca na depresję. Tekst może być też pomocny dla ludzi, którzy szukają odpowiedzi na pytanie: czy mam depresję?

Wielu ludziom, którzy nie doświadczyli depresji, trudno sobie wyobrazić co odczuwa osoba dotknięta tą chorobą. Poważne zaburzenia nastroju bywają często mylone z lenistwem, czy chandrą. Bagatelizacja i przeoczenie istotnych objawów, a w konsekwencji rezygnacja ze specjalistycznego wsparcia, może być powodem dalszego pogłębiania się objawów,  a w skrajnych przypadkach może doprowadzić chorego do samobójstwa. Jak wygląda życie z depresją? Co widać, a czego nie widać na pierwszy rzut oka?

Życie z depresją #1/6

Osoba cierpiąca na depresję ma poczucie pełnego wyczerpania. Zmęczenie towarzyszy jej właściwie przez cały czas, niezależnie od pory dnia. Depresja to chorobą braku energii.

W głębokiej depresji poczucie wyczerpania obejmuje zarówno procesy myślowe jak i sposób poruszania się. Człowiek mimowolnie zwalnia. Mogą wystąpić między innymi trudności ze skupieniem uwagi, spowolnienie wykonywania ruchów czy wypowiadania słów.

Życie z depresją #2/6

W słowniku osoby cierpiącej na depresję, nie pojawiają się „proste rzeczy”. Codzienne, nawet rutynowe czynności, spotykają się z ogromną trudnością – wstanie z łóżka czy mycie zębów są czasem wyzwaniem ponad siły.

Występują problemy z realizacją założonych celów, a nawet z odpoczynkiem. Osoba rozważa każdą małą decyzję na dziesiątki sposobów, jakby była to sprawa życia i śmierci. Może prowadzić to do zaprzestania podejmowania czynności nawet koniecznych do życia.

Życie z depresją #3/6

Charakterystyczna dla depresji jest izolacja. Osoba chora najpierw przestaje odbierać telefony od dalszych znajomych, a w końcu od przyjaciół i rodziny. Rozmowa jest zbyt trudna. Chory nie tylko boi się oceny i postrzegania ze strony innych, ale także nie chce udawać, że wszystko jest OK.

Poczucie smutku, winy, przygnębienie oraz niepokój nieustannie towarzyszą osobie cierpiącej na depresję. Wielokrotnie odrzuca pomoc i troskę ze strony bliskich, mając poczucie, że jest ciężarem.

Życie z depresją #4/6

Bardzo charakterystyczna dla depresji jest anhedonia – osobę chorą przestają cieszyć rzeczy i aktywności, które dawały satysfakcję. Wiele spraw, uważanych powszechnie za przyjemne, staje się obojętnych.

Człowiek nie tylko traci zainteresowanie przyjemnością, ale również obniża się jego zdolność do jej przeżywania. Utrata apetytu czy spadek poziomu libido są powszechnymi problemami osób cierpiących na depresję. Gdy nie czerpiesz radości z działania, ciężko jest znaleźć motywację do kontynuowania tych aktywności.

Życie z depresją #5/6

Depresja często zamyka chorego w czterech ścianach. Odsypianie w dzień nieprzespanych nocy, maratony spania, przesypianie zmęczenia. Spanie pomaga ukoić obawy wynikające z niezrozumiałych objawów.

U wielu chorych występują zaburzenia snu, w szczególności: trudności z zasypianiem, wczesne budzenie się, płytki sen, lecz może pojawić się też zjawisko “przesypiania dnia”.  Kiedy umysł cierpi, odbija się to również na ciele.

Życie z depresją #6/6

Osoby chore na depresję, odsuwając od siebie aktywności i ludzi, ulegają poczuciu bezbrzeżnego osamotnienia. Często towarzyszą im „trzy bezy”: bezsilność, bezradność i beznadzieja. 

Depresja powiązana jest ze specyficznym sposobem myślenia. Pojawiają się ruminacje, czyli nawracające myśli, które dotyczą: negatywnego obrazu własnej osoby, poczucia bycia kimś gorszym i niepełnowartościowym. Całe życie wydaje się być jednym wielkim niepowodzeniem, za które dogłębnie obwinia się chory. Pozytywne zmiany w przyszłości są dla niego niewyobrażalne, dlatego przewiduje wydarzenia negatywne, które w jego oczach nastąpią niezależnie od podjętych działań zapobiegawczych. Sposób myślenia wpływa na zachowanie.

– – –

Autorką komentarza do akcji jest Magdalena Trzeciecka – studentka ostatniego roku psychologii na Uniwersytecie Jagiellońskimi oraz wolontariuszka Projektu The Presja.


Projekt The Presja działa na rzecz zwiększania świadomości ludzi w zakresie zdrowia psychicznego, szczególnie w zakresie depresji. Finansujemy także psychoterapię dla osób potrzebujących. Jeśli bliska jest Ci nasza misja zostań Patronem projektu THE PRESJA. Każde 10 złotych ma znaczenie.

Wspieraj Projekt

Jeśli szukasz pomocy wejdź na:


2 Komentarze

Dariusz · 10 września 2021 o 15:53

Mam 43l przeczytałem ten teks i mam wrażenie, że mam tą depresję. I to od 10 lata jak nie więcej. W moim życiu owszem były traumatyczne zajścia (rozwód rodziców). Z tym jakoś się uporałem. Wogóle to moje życie idzie bo jakoś tam. Dopiero moja śp. Mama (zmarła w ubiegłym roku) jakieś 9 lat temu zwróciła uwagę bym coś dla siebie zrobił no i zrobiłem i to krzywdę tę psychiczną bo fizyczna też była (rany na nogach, leczenie ich trwa od 2 lat a pojawiły się 8 lat w stecz). Podsumowując nie ufam sobie, nie lubie siebie próbowałem to sygnalizować ale byłem nie zrozumiały (za co nie mam prawa winić innych) i tak też się stało choć wiem że mam wsparcie. A o tym że potrzebna jest mi terapia powiedział mi kolega, który sam mając już własną rodzinę uczestniczył w terapii i o tym mi powiedział. Innym problemem jest to, że przez te lata nad niczym się nie potrafiłem porządnie skupić. Kończę bo nawet nie wiem czy to co piszę jest stekiem bzdur które sobie uroiłem cz też prawdą. Jedno jest pewne moję zycie zakończyłoby sie przed 40tką (silna anemiea)

    Marcin Pawelec · 15 września 2021 o 17:47

    Dariusz, dziękuję Ci za to, że podzieliłeś się swoimi przeżyciami i doświadczeniami. Jeśli czujesz, że moglibyśmy Ci jakoś pomóc – możesz się śmiało umówić na Nasze darmowe konsultacje. I tak jak piszesz, bardzo często jest tak, że wszystko się zbiera w człowieku przez lata i pomocne może się okazać zrzucenie tego ciężaru poprzez podzielenie się z kimś tym bagażem doświadczeń. Warto o siebie zawalczyć. Powodzenia.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *