Depresja – choroba cywilizacyjna?

Opublikowane przez Wojciech Wychowaniec w dniu

Dlaczego depresja to problem, którym powinniśmy się zainteresować?

  • Na świecie na depresję cierpi 350 mln ludzi! – co piąta kobieta i co dziesiąty mężczyzna[1].
  • Zgodnie z przewidywaniami Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) do 2030 r. depresja zajmie pierwsze miejsce wśród najczęściej występujących chorób na świecie[2].
  • Codziennie w Polsce 16 osób odbiera sobie życie. Większość z powodu depresji lub stanów depresyjnych. Dla porównania, codziennie na drogach w Polsce, w wyniku wypadków komunikacyjnych, ginie średnio 11 osób.
  • Wielu ludzi nie ma depresji choć myśli, że ma. Wielu ludzi ma depresje, ale myśli że jej nie ma – jest to choroba niezwykle trudna do zdiagnozowania. Każda depresja jest zaburzeniem nastroju, ale nie każde zaburzenie nastroju jest depresją.
  • To choroba, którą da się skutecznie leczyć.
  • Społeczna świadomość problemu jest niezwykle niska[3]. Wielu z nas pierwszy raz spotykając się z depresją mówi: „weź się w garść… „

Depresja jest chorobą! Dowodem na to jest fakt, że badania ukazują różnice w czynnościach i strukturze mózgu u osób zdrowych w porównaniu do tych  ze zdiagnozowaną depresją. Depresja jest chorobą śmiertelną! Depresją nazywamy stan patologicznego zaburzenia nastroju, który należy leczyć tak, jak inne choroby. Chorobę tę diagnozuje się na podstawie wywiadu z pacjentem, przede wszystkim określając stopień jej nasilenia[4].

Depresji nie diagnozujemy sami. Od tego jest wyłącznie PSYCHIATRA.

Znakiem naszych czasów jest pogoń. Ciągły pęd za sukcesem, władzą, pieniędzmi, czy prestiżem. Przechodząc przez kolejne etapy rozwoju, chcąc nie chcąc, zaczynamy uczestniczyć w tym wyścigu. Od 15 – 20 lat notujemy w Polsce olbrzymi wzrost rynku rozwoju osobistego i sukcesu. Książki, szkolenia, konferencje, trenerzy i mówcy motywacyjni od kilkunastu lat motywują nas do bycia milionerami, do osiągnięcia jak najwięcej, do pełnego wykorzystania swojego potencjału. Nie każdy „daje radę”.

W efekcie jesteśmy pełni nieograniczonych oczekiwań wobec siebie i potencjalnego kształtu naszego życia. Gdy nie jesteśmy w stanie dogonić naszej własnej ambicji możemy bardzo łatwo wpaść w poczucie beznadziei i nabawić się groźnych zaburzeń nastroju. Dobrą radę jest zatem powściągnięcie oczekiwań i danie sobie prawa do nie bycia najlepszym.  

Uwaga! Warto jednak pilnować aby nie wpaść w drugą skrajność: „niczego od siebie nie oczekuję” i „niczego się po sobie nie spodziewam”. Takie podejście może z kolei powodować apatię i poczucie braku sensu życia.

Co zatem robić?

  • Natychmiast zaprzestać porównywania się z kimkolwiek. „Trawa po drugiej stronie płotu, jest zawsze bardziej zielona”. (No może warto porównywać się tylko z samym sobą i ze swoimi możliwościami).
  • Zacznij szukać akceptacji w sobie, a nie u innych ludzi. Naucz się ignorować ocenę innych, ale przy szacunku i zachowaniu podstawowych norm współżycia społecznego.
  • Zastanów się, czy nie masz już wszystkiego, czego potrzebujesz do szczęścia.
  • Zrozum, że nie musisz być najlepszy, najbogatszy, najmądrzejszy, czy najpiękniejszy. Bądź po prostu sobą. Nie chodzi o bycie nijakim, ale o dążenie do stawania się lepszym człowiekiem, niż wczoraj w sposób zrównoważony.

[1]http://depresja.org/o-depresji/

[2]https://www.who.int/mental_health/management/depression/who_paper_depression_wfmh_2012.pdf

[3]56% badanych uważa, że nie jest dostatecznie poinformowana na temat przyczyn depresji, a 80% chciałoby wiedzieć więcej. W: wyniki badania ilościowego dotyczącego depresji dla Ministersta Zdrowia, Synergion, 2017

[4]https://forumprzeciwdepresji.pl/ oraz Psychiatria Polska . 2014, Vol. 48 Issue 2, p245-260. 16p.


0 Komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *