Czy medytacja może wyleczyć depresję?

Opublikowane przez Wojciech Wychowaniec w dniu

Istnieją różne szkoły i techniki medytacji:

  • Medytacja miłości i dobroci
  • Medytacja świadomości oddechu
  • Medytacja z afirmacją
  • Medytacja skanowania ciała
  • Medytacja z mantrą
  • Medytacja w ruchu itp.

Na to pytanie może odpowiedzieć każdorazowo tylko lekarz prowadzący danego chorego. Wszystko wskazuje jednak na to, że medytacja może mieć bardzo pozytywny wpływ na utrzymywanie dobrego nastroju.

Jedną z najpopularniejszych metod medytacji jest Mindfulness (pol. Trening uważności). 

Opowiemy Wam o nim kilka słów:

Według prof. Pawła Hołasa, psychoterapeuty, psychiatry i założyciela Polskiego Towarzystwa Mindfulness, trening medytacji i uważności może zmieniać sposób i proces myślenia. Chodzi o koncentrowanie się na sobie „tu i teraz”  i przerywanie łańcuchów negatywnych myśli, czyli niedopuszczanie do zamartwiania się. Pomimo, że praktyki medytacyjne mają na świecie dłuższą historię niż konwencjonalne podejście do leczenia, to wg profesora Hołasa mainstream w naukowy jest w Polsce dość konserwatywny. Poza tym wykorzystanie metody mindfulness w zapobieganiu i leczeniu depresji w obecnych warunkach, wymaga dalszych badań[1].

Medytacja – mindfulness polega na spokojnym obserwowaniu swoich myśli, napływających do naszego umysłu tu i teraz. Jak to zrobić?

  • znajdź: 5 – 30 min dziennie
  •  zlikwiduj “rozpraszacze”
  • usiądź wygodnie (nie koniecznie w pozycji kwiat lotosu). Poczuj się komfortowo
  • zacznij oddychać powoli i głęboko i skoncentruj na tym swoją uwagę – zaobserwuje wpadające i wypadające powietrze. Nie oczekuj nic, nie wymagaj. Po prostu zaobserwuj je
  • zauważ swoje myśli – twój umysł będzie uciekał od “tu i teraz”. Zauważ myśli, które napływają do Twojej głowy. Pozwól im przyjść i odejść, delikatnie wracają do skupienia na oddechu i swoim organizmie. Nie bądź brutalny dla swoich myśli. Akceptuj je, nawet jak przychodzi Ci do głowy coś stresującego, albo “nowa pralka”
  • powtarzaj codziennie 🙂

Ciekawostka:

Opis badań z Oxford University pod kierownictwem prof. Willema Kuykena. Uczeni zaprosili do badania 424 osoby z objawami depresji, które chciały spróbować w czasie swojej terapii zarówno tabletek, jak i terapii. Uczestnicy badania zostali podzieleni na dwie grupy, z których pierwsza zażywała leki przeciwdepresyjne, a druga odbyła osiem sesji terapii MBCT (terapia kognitywna oparta na uważności) po dwie godziny każda, praktykowała mindfullness w domu i mogła uczestniczyć w grupowej terapii MBCT w drugim roku próby. Po dwóch latach okazało się, że nawrót depresji w obu grupach wystąpił niemal z taką samą częstotliwością. W grupie uczestniczącej w terapii mindfulness nawrotu choroby doświadczyło 43 proc. osób, a w grupie zażywającej leki – 47 proc. Zdaniem lekarzy to bardzo podobny wynik, który dowodzi, że obie metody zapobiegania depresji są równie skuteczne. Terapia MBCT jest więc doskonałą propozycją dla osób, które nie chcą przez całe lata brać lekarstw.

– – –

O terapii każdorazowo powinien zadecydować lekarz – psychiatra.

 Niekiedy stan pacjenta nie pozwala stosowanie innej terapii niż antydepresanty.

– – –


[1] Stanek – Misiąg E., Uważność jako spadochron, https://www.mp.pl/pacjent/psychiatria/wywiady/205921,uwaznosc-jak-spadochron


0 Komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *